Gra, w której dubbingujesz sceny
Znasz format, ale nie nazwę. Nazwa to łatwa część; to, którą odpalić, jest pytaniem wartym odpowiedzi.
Gra, w której dubbingujesz sceny, nazywa się grą dubbingową. Dostajesz klip wideo z usuniętymi dialogami, sam odgrywasz kwestie w oryginalnym rytmie, a potem wszyscy oglądają efekty. Istnieją cztery: PartyDub, Voxalike, The Choicer Voicer i What The Dub?!. Dwie są darmowe i działają w przeglądarce, dwie to płatne pliki do pobrania.
To odpowiedź na pytanie tak, jak zostało zadane. Reszta tego tekstu to ta część, która naprawdę decyduje, którą powinieneś odpalić, a nie jest nią ani cena, ani platforma.
Jedna rzecz, która je rozdziela
To, skąd bierze się wideo. Wszystko inne w tych grach — jak punktują, czy jest głosowanie, czy działa w karcie przeglądarki — wynika z tej jednej decyzji i jest dokładnie tym, czego nikt nie umieszcza na swojej stronie sklepowej.
Gra, która dostarcza własne sceny, startuje szybciej i jest identyczna dla każdego, kto w nią gra. Gra, która bierze wideo, które już masz, startuje wolniej i dotyczy twojego materiału — klipu, który twoja ekipa cytuje od tygodnia, tego czegoś, co ktoś wrzucił dziś rano na czat. Jedno i drugie jest w porządku. To po prostu nie ten sam wieczór.
| Wideo pochodzi z | Koszt | Działa na | |
|---|---|---|---|
| PartyDub | Klipu, który już masz, albo publicznej biblioteki | Za darmo | Przeglądarka |
| Voxalike | Paczek robionych przez społeczność | Za darmo | Przeglądarka |
| The Choicer Voicer | Paczek robionych przez społeczność | 5 $ i więcej | Windows, Linux |
| What The Dub?! | Filmów z domeny publicznej, które sam dostarcza | Płatne | Steam, konsole |
Dubbingowanie sceny to nie pisanie jej
Warto to rozdzielić, bo obie rzeczy bywają opisywane jako dubbing, a to różne gry. W prawdziwej grze dubbingowej grasz w oryginalnym rytmie: postać otwiera usta w czwartej sekundzie i twoja kwestia ma trafić w tę lukę, więc cała umiejętność polega na wejściu w punkt głosem, który nie ma tam czego szukać.
What The Dub?! robi tę drugą rzecz — wycina dialogi, a ty WPISUJESZ zamiennik, który potem czyta na głos maszyna. To gra w pisanie z doklejonym wideo i jest bardzo dobra, ale jeśli przyszedłeś tu, żeby samemu zrobić głos, to nie ta.
Którą odpalić
- —Masz klip na oku i ludzi do gry: PartyDub. Jest darmowy, to karta przeglądarki, a wideo idzie prosto z twojego urządzenia do pozostałych graczy.
- —Chcesz dostać scenę podaną na tacy i niczego nie wybierać: Voxalike, który jest darmowy i odtwarza gotowe paczki, albo publiczna biblioteka PartyDub, czyli ten sam pomysł wewnątrz tej pierwszej gry.
- —Chcesz wersję z ocenianymi imitacjami, na komputerze, z notami do dziesięciu: The Choicer Voicer, z yeahmaybe.itch.io i znikąd indziej.
- —Chcesz skończony komercyjny produkt z własnym materiałem i pisarskim zwrotem akcji: What The Dub?!.
Zacząć w trzydzieści sekund
W wersjach przeglądarkowych naprawdę nie ma czego robić. Otwierasz pokój, odczytujesz sześcioznakowy kod tym, z kim grasz, wybierasz scenę i lecicie. Bez instalacji, bez konta dla dołączających i bez przygotowań poza znalezieniem klipu — a jeśli nikt żadnego nie ma, biblioteka jest pełna scen, które inni gracze już oznaczyli.
Gatunek istnieje dłużej niż jego obecna fala — format ocenianej imitacji sięga minigry z Mario Party z 2013 roku — ale dopiero w tym roku stał się czymś, co da się robić ze znajomymi w przeglądarce. To w dużej mierze dlatego nikt się jeszcze nie zgadza co do tego, jak to nazywać.
Załóż pokój
Za darmo, w przeglądarce, a pozostali dołączają sześcioznakowym kodem — bez konta i bez instalacji. To ty przynosisz klip; nigdy nie trafia na nasze serwery.
Otwórz pokój