Co faktycznie jest w środku pakietu dub, dlaczego czasem odmawia się pojawić i jak je robić bez ręcznego wpisywania znaczników czasu. Napisane z rozbierania opublikowanych pakietów na części.
Bez kodu pokoju, bez gospodarza i nikt nie wybrał klipu. Wrzucają cię do nieznajomych, a pokojem rządzi zegar.
Wszyscy zaczynają od zera i się wspinają. To, co zmienia się w miarę wspinaczki, to nie punkty — to, ile zły wieczór może ci zabrać.
W prywatnym pokoju wygrywa najzabawniejsza wersja. W meczu rankingowym nikt nie głosuje — serwer mierzy występ względem tego, który zastępuje.
Pack się instaluje. Widać go na liście. A potem jedyny tryb, dla którego go zrobiłeś, w ogóle go nie pokazuje.
Dub pack to folder zwykłych plików. Kiedy już wiesz, co robi każdy z nich, robienie go to głównie cierpliwość.
Format jest ten sam, którą drogą byś nie poszedł. Różni się to, ile z niego wpisujesz sam.
Te same pliki .ini, inne wideo. Ta jedna różnica wystarczy, żeby pack się nie wczytał.
Oś czasu do tej części robienia packów, która inaczej jest edytorem tekstu i stoperem.
Wolisz narzędzie niż czytanie? Otwórz edytor pakietów.